@perrykujawski1
Profile
Registered: 8 seconds ago
Co zrobić, aby faworki chrupały jeszcze dwa dni po usmażeniu?
Zapach smażeniny nie „osiada" na wszystkim tak samo. W tłuszczu z patelni są cząsteczki, które w powietrzu zachowują się jak mgła: unoszą się, krążą i osiadają tam, gdzie mają dość czasu i powierzchni. Tkaniny łapią je, bo ich włókna są chłonne i mają dużą powierzchnię — im bardziej puszyste, tym więcej cząsteczek zostaje w środku. Dlatego zasłony, tapicerka, dywany i koce potrafią trzymać ten zapach długo po tym, jak kuchnia już wystygła. Twarde powierzchnie — płytki, szkło, blat — nie wchłaniają go tak mocno, ale za to łatwo się nim pokrywają i przy każdym ruchu oddają go z powrotem do powietrza.
Ostatnia rzecz: nie przykrywaj pączków po wyjęciu z tłuszczu. Para wodna, która się pod pokrywką skrapla, wnika z powrotem w skórkę i zmiękcza ją, przez co obwódka staje się bardziej widoczna i wilgotna. Odkładaj je na kratkę, pojedynczą warstwą, w przewiewnym miejscu. Jeśli po tych wszystkich korektach obwódka nadal jest szeroka, problem prawie zawsze tkwi w temperaturze tłuszczu — zainwestuj w termometr kuchenny i smaż w zakresie, który sprawdził się w twoim przepisie, zamiast oceniać na oko.
Miejsce ma znaczenie. Najlepiej sprawdza się chłodna, przewiewna szafka lub spiżarka, z dala od piekarnika i okapu. Lodówka to zły wybór — niska temperatura i wilgoć sprawiają, że ciasto twardnieje i jednocześnie chłonie zapachy innych produktów. Zamrażanie też nie pomoże, jeśli zależy ci na chrupkości tego samego dnia; po odmrożeniu ciasto będzie wyraźnie miękkie.
Nawet gęsty krem rozmiękczy spód, jeśli ciasto nie ma bariery. Biszkopt i lekkie ciasta ucierane chłoną wilgoć jak gąbka. Przed nałożeniem kremu posmaruj spód cienką warstwą roztopionej czekolady albo białej czekolady i odczekaj, aż zastygnie. Tłuszcz kakaowy tworzy film, przez który woda nie przechodzi. Druga metoda to podsmażenie spodu — ciasto pieczone dłużej o 5–8 minut, do wyraźnego zbrązowienia, ma mniej wolnych przestrzeni w strukturze i wolniej nasiąka. Nie pomaga natomiast podsypywanie spodu mąką ziemniaczaną ani bułką tartą; po godzinie te warstwy i tak przesiąkają.
Smażone ciasto — pączki, faworki, racuchy czy oponki — chrupie tylko przez kilka godzin od wyjęcia z tłuszczu. Potem para wodna uwięziona w środku wędruje na zewnątrz i skórka mięknie. Jeśli ciasto ma być chrupiące jeszcze wieczorem, najważniejsze jest nie to, w czym je trzymasz, ale jak je najpierw wystudzisz i czym przykryjesz.
Jeśli nie masz pochłaniacza, użyj suchego ryżu lub grubej soli. Wsyp dwie łyżki do małego płóciennego woreczka lub gazowego opatrunku, zawiąż i połóż razem z faworkami. Ryż i sól wchłaniają parę wodną, zanim dotrze do ciastek. Nie syp ich jednak bezpośrednio na faworki, bo kryształki przykleją się do lukru czy posypki. Pamiętaj też, żeby nie mieszać faworków z innymi wypiekami, np. z ciastem drożdżowym czy piernikiem — one oddają wilgoć i psują efekt.
Na dwa dni przed podaniem nie musisz nic więcej robić. Jeśli jednak zauważysz, że faworki straciły część chrupkości, rozłóż je na blasze i wstaw do piekarnika nagrzanego do 100–120 stopni na 5–7 minut. Para odparuje, a tłuszcz ponownie je zabezpieczy. Po wyjęciu ostudź i zjedz tego samego dnia — ponowne podgrzewanie działa tylko raz. Zadbaj też, by faworki były smażone w dobrze rozgrzanym tłuszczu i dokładnie odsączone na papierze po wyjęciu z garnka. To fundament, bez którego żaden sposób przechowywania nie da trwałej chrupkości.
Drugi powód to zbyt gruba warstwa ciasta. Pączek o grubości trzech centymetrów będzie miał jasny środek niezależnie od temperatury, bo ciepło nie zdąży dotrzeć do środka, zanim skórka się spali. Rozwałkowuj ciasto równo, na około półtora centymetra, i nie formuj zbyt dużych kul. Podobnie działa zbyt wilgotne ciasto — nadmiar wody wydłuża czas potrzebny na jej odparowanie, a więc i na wytworzenie skorupki.
Typowe błędy to pakowanie ciepłych ciastek, używanie plastikowych torebek śniadaniowych (nie są szczelne, a jednocześnie zatrzymują parę) oraz trzymanie faworków w pobliżu okna czy kaloryfera. Ciepło nie szkodzi tak jak wilgoć, ale przyspiesza migrację tłuszczu i ciastka tracą smak. Nie wkładaj ich też do lodówki — niska temperatura powoduje, że tłuszcz tężeje, a po wyjęciu na stół faworki wilgotnieją od skroplonej pary. Najlepsze miejsce to sucha szafka, z dala od zlewu i czajnika.
(image: https://starbuy.com.au/cdn/shop/files/citizen-tsuyosa-40mm-nk5010-51x-2180564.png?v=1754984623&width=853)Faworki tracą chrupkość głównie przez wilgoć. Jeśli po usmażeniu wrzucisz je do jednego pojemnika jeszcze ciepłe, para wodna zamknie się razem z nimi i po kilku godzinach ciastka zmiękną. Dlatego pierwszy krok to całkowite ostudzenie. Rozłóż faworki pojedynczą warstwą na kratce lub papierowym ręczniku i zostaw na 30–60 minut w przewiewnym miejscu, z dala od pary z gotującej się wody czy zmywarki. Dopiero potem pakuj je do przechowywania.
Website: http://www.Pshunv.com/space-uid-909202.html
Forums
Topics Started: 0
Replies Created: 0
Forum Role: Participant